 | KUPS |
 | CZŁONKOWIE |
 | GRUPY ROBOCZE |
 | LEGISLACJA |
 | INFORMACJE DLA KONSUMENTA |
 | INFORMACJE DLA BRANŻY |
 | INFORMACJE DLA PRASY |
 | KAMPANIE PROMOCYJNE |


 | KONTAKT |
 | GŁÓWNY PARTNER PRASOWY |

 | PARTNERZY MEDIALNI |


 | Archiwum |
 | Nowe zdjęcia |


 | Strona Główna |
|
KUPS > PRASA O NASKAMPANIA KUSZĄCA MARCHEWKĄ - wywiad z panią Sekretarz Generalny KUPS Barbarą Groele - AGROPRZEMYSŁ nr 3/2005KUPS jest prawdopodobnie jedyną organizacją branżową w Polsce, która ubiega się o unijne dofinansowanie promocji swoich wyborów, a konkretnie soków z marchwi na rynkach Rumunii i Bułgarii.
Rozumiem, że nie bez powodu wybraliście właśnie te kraje?
Rzeczywiście, Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS) jest według naszej wiedzy jedyną organizacją branżową, która starała się o dofinansowanie unijne i odpowiedni wniosek złożyła z końcem kwietnia br. Wiemy już jednak, że również inni mają plany wykorzystania środków UE. Niezaprzeczalnie jednak KUPS jest tutaj liderem.
Decyzja przystąpienia do Wspólnej Polityki Rolnej „Wsparcie działań promocyjnych i informacyjnych na rynkach wybranych produktów rolnych”, projekt „Kampania promująca spożywanie soków marchwiowych i soków na bazie marchwi na rynku rumuńskim i bułgarskim” była oczywiście przemyślana. W krajach tych możemy spotkać soki i nektary marchwiowe polskich producentów, członków KUPS, jednak ich spożycie jest mniej popularne niż w Polsce, a przez to sprzedaż stanowi dość mały procent. Nie ukrywamy więc, że w promocji upatrujemy szansę na spopularyzowanie soków i nektarów marchwiowych na omawianych rynkach.
Programy z dofinansowaniem unijnym nie mogą promować marek ani produktu z danego kraju. Jak zatem ma wyglądać kampania?
Istotnie, przy działaniach promocyjnych trzeba tu przestrzegać wielu zasad, w tym również zakazu promocji marek, a nawet kraju pochodzenia wyrobów. Nie możemy jeszcze ujawniać szczegółów, jak ma wyglądać kampania, możemy jednak powiedzieć, że będzie prowadzona w TV, prasie i poprzez internet. W propagowaniu spożywania soków i nektarów marchwiowych zamierzamy bazować na oczywistych walorach zdrowotnych marchwi oraz dobrym smaku w mieszankach z sokami owocowymi.
Jaki jest koszt kampanii?
Jest zbyt wcześnie, by mówić o kosztach, ponieważ jeszcze nie została podpisana umowa z Komisją Europejską. Możemy natomiast zdradzić pewne założenia – kampania w 50% zostanie refundowana przez UE, natomiast w 30% przez polski budżet. Pozostałą część kosztów pokrywa KUPS.
Wasz projekt już czeka w Komisji Europejskiej na rozpatrzenie. Proszę opowiedzieć kilka słów o drodze jego przygotowania. Z czym mieliście najwięcej problemów?
Sporządzenie projektu to bardzo czasochłonny i trudny proces. Nie mieliśmy doświadczenia w opracowaniu wniosków, nie znaliśmy procedur, wszystko było dla nas nowe, a wymagania okazały się niezwykle restrukcyjne i szczegółowe. Trudno zliczyć, ile razy projekt był weryfikowany, uzupełniany i poprawiany. Nie da się również przecenić merytorycznej pomocy zainteresowanych firm – członków KUPS.
Dokonano już wyboru agencji reklamowych, które będą prowadzić kampanie promocyjne. Braliśmy tu pod uwagę doświadczenie, znajomość rynku, zaprezentowana podczas indywidualnych spotkań koncepcję promocji, jakość proponowanych rozwiązań strategiczno – kreatywnych, ich dopasowanie do specyfiki rynku oraz cenę usługi. Ostatecznie zostały wybrane dwie agencje: ManAtWork i Legend Group.
Teraz z niecierpliwością czekamy na ostateczny werdykt Komisji UE i mamy nadzieję, że będzie to opinia pozytywna.
Jeśli natomiast chodzi o trudności, to najwięcej problemów mieliśmy z podjęciem decyzji o przystąpieniu Stowarzyszenia KUPS do projektu. Oferta była kusząca zarówno dla organizacji, jak i poszczególnych producentów soków, jednak jest to duże wyzwanie dla biura i członków KUPS.
Dlaczego tak niewiele branżowych organizacji decyduje się na kampanie informacyjne dofinansowywane ze środków EU? Czy największą przeszkodą jest tu wkład własny w wysokości 20%, czy są też inne powody?
Zapewne największą barierą stanowi zabranie własnych środków finansowych, które muszą być włożone w realizację projektu. Ale wszystkie trudności mogą być pokonane, jeśli realizacja przedsięwzięcia będzie korzystna dla branży. Nie bez znaczenia jest również jasna polityka działania organizacji branżowych i identyfikowalność wszystkich członków z założonymi celami. Ich realizacja wymaga jednak wiele pracy i zaangażowania biura oraz zarządu lub innych organów decyzyjnych.
Jakich efektów spodziewacie się Państwo po kampanii? Czy macie prognozy wzrostu sprzedaży i czy – z dzisiejszej perspektywy – można już powiedzieć, że było warto?
Jeszcze jest zbyt wcześnie, aby mówić o korzyściach. Oczywiście takich się spodziewamy, to jest przecież cel naszej kampanii. Liczymy na spopularyzowanie picia soków marchwiowych w Rumunii i Bułgarii, a przez to wzrost sprzedaży w tych krajach.
Natomiast bezsprzecznie było warto podjąć trud, mimo że wciąż jeszcze nie znamy wyników. Poznaliśmy procedury, nabyliśmy doświadczenia i przetarliśmy sobie drogę w ewentualnym uczestnictwie w kolejnym projekcie. A takie plany już mamy – współpracujemy z Fundacją Promocji Zdrowia, jesteśmy członkami koalicji realizującej projekt „5 razy dziennie warzywa i owoce”. Mamy nadzieję, że to przedsięwzięcie promocji spożycia owoców i warzyw oraz ich przetworów w Polsce dojdzie do skutku z pożytkiem przede wszystkim dla konsumentów, ale również przetwórców i producentów.
rozmawiała Aleksandra Wojnarowska.
Agro Przemysł 2005, (3), (290)
|
 | ZALOGUJ SIĘ |
 | Dzisiaj |
10 lutego 2012r.
Imieniny: Jacka i Scholastyki
 | AKTUALNOŚCI |
 | SZUKAJ NA STRONIE: |
 | Nowe zdjęcia |


|