Rynek jabłek na półkuli południowej

Jolanta Szaciłło

Nie możemy oczekiwać, że półkula południowa zaleje nas jabłkami.

WAPA przewiduje, że w 2015 r. zbiory jabłek na półkuli południowej wyniosą 5,5 mln ton. Większość krajów, poza Brazylią, jest nastawionych na eksport; szczególnie Chile, Nowa Zelandia i Republika Południowej Afryki (ponad 30% produkcji).

Argentyna po raz siódmy ogłosiła bankructwo. Poza tym potężne burze gradowe zniszczyły ponad 150 tys. ton jabłek (8 tys. ha) a kolejne 50 tys. ton z mniejszymi uszkodzeniami wykluczyło te owoce z eksportu. Przewiduje się, że eksport do Europy spadnie o 40%, także ze względu na urodzaj na Starym Kontynencie, jak również niekorzystne relacje kursu walut. Ogranicza się też sprzedaż do Rosji z powodu słabego rubla. Pozostaje jedynie eksport do USA i Ameryki Łacińskiej. Brazylia jednak nie kupi jabłek z Argentyny; po wykryciu owocówki jabłkóweczki zakazała czasowo eksportu z tego kraju.

Chile, choć rok temu wyeksportowały do Europy 27% produkcji teraz mogą liczyć jedynie na 17%. Rekompensują to sobie wzrostem sprzedaży do krajów arabskich, Azji, Ameryki Południowej i Środkowej.

W RPA wiele firm ma długoterminowe kontrakty z sieciami i tylko te dostawy są pewne. Natomiast w Nowej Zelandii zbiory są opóźnione o dwa tygodnie, tak więc pierwsze transporty Gali dotarły do Europy dopiero pod koniec kwietnia. Duża konkurencja i koszty transportu powodują, że rynek europejski stał się w tym roku mniej atrakcyjny dla producentów z tego kraju, skupiają się więc na rynkach azjatyckich. Niestety odmiana Braeburn, której mają sporo, nie znajdzie tam popytu – jest ona ukierunkowana na supermarkety w Niemczech i Wielkiej Brytanii.


Źródło: www.owk.pl z dnia 25.04.2015 roku